Mimo, że mam już swoją wyciskarkę i używam jej od lat, staram się na bieżąco śledzić nowe marki, modele i serie, które wchodzą na rynek. Niedawno miałem okazję przetestować wyciskarkę wolnoobrotową Philips model HR1947/30. Moje doświadczenia postaram Ci się przekazać w poniższej recenzji – zapraszam do lektury!

Na dobry początek kilka słów o samej marce – chociaż Philipsa raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. To firma o długiej tradycji, szeroko rozpoznawalna zarówno w Polsce, jak i na świecie. Holenderska spółka została założona w 1891 i od tamtego czasu stale zajmuje się przemysłem elektrotechnicznym i elektronicznym, produkując m.in. sprzęty AGD domowego użytku.

Jakiś czas temu w portfolio produktów Philipsa pojawiły się również wyciskarki wolnoobrotowe z serii Avance Collection. Korzystając z moich doświadczeń, dziś chciałem Ci przybliżyć model HR1947/30 – czyli jedną z „wyższych” wyciskarek z serii.

Wyciskarka wolnoobrotowa Philips HR1947/30 – mała i zgrabna

Pierwsze, co rzuca się w oczy w wyciskarce od Philipsa, to jej nietypowa konstrukcja. Przyzwyczajeni jesteśmy do klasycznych wyciskarek pionowych, w których ślimak ułożony jest właśnie w pozycji pionowej. Tutaj producent zdecydował się na inne rozwiazanie, w którym ślimak został wydłużony i umieszczony w urządzeniu w pozycji poziomej.   Wyciskarka wolnoobrotowa Philips HR1947/30 to wyciskarka pozioma, jednoślimakowa (więcej o różnicy pomiędzy wyciskarką poziomą, a pionową znajdziesz tutaj). Dzięki temu cała wyciskarka jest dość wąska i zajmie niewiele miejsca na kuchennym blacie. Dodatkowa oszczędność miejsca płynie również z wbudowanego pojemnika na pulpę – nie ma tu konieczności podstawiania dedykowanych pojemników na pozostałości z warzyw i owoców. Wyciskarka wymaga jedynie dostawienia szklanki lub dzbanka na sok.

wolnoobrotowa wyciskarka Philips

HR1947/30 to z pewnością jedna z mniejszych wyciskarek na rynku, co może stanowić solidną zaletę (jeśli ma być ona umieszczona w małej kuchni). Na szerokość urządzenie zajmuje jedynie 11 cm.

Technologia MicroMasticating, czyli jak Philips wyciska sok

wyciskarka wolnoobrotowa philips HR1947/30Wracając do poziomego ślimaka – jak taka wyciskarka radzi sobie ze składnikami? Philips podzielił proces wyciskania na 3 etapy, a całej technologii nadał nazwę MicroMasticating. Składniki wrzucone do wyciskarki są najpierw cięte na mniejsze kawałki, a następnie poddawane właściwemu procesowi wyciskania. Na koniec kawałki warzyw lub owoców przechodzą przez coraz mniejsze spirale ślimaka, tak by z pomocą wysokiego ciśnienia uwolnić z nich jeszcze więcej soku.

Czy wyciskarka Philips’a rzeczywiście wyciska do ostatniej kropli? Zgodnie z zapewnieniem producenta, dzięki 3 etapowemu procesowi wyciskania, owoce powinny zostać pozbawione do 90% soku. Warto jednak zwrócić uwagę, że zapewnienie dotyczy wyłącznie owoców, a testy w warunkach wewnętrznych były przeprowadzane na winogronach, jabłkach, czarnych porzeczkach, truskawkach, pomidorach, arbuzach, pomarańczach oraz grantach (informacja z oficjalnej strony producenta).

Wymienione składniki należą raczej do owoców miękkich, z którymi łatwo poradzi sobie każda wyciskarka.

Skoro producent twierdzi, że wyciskarka świetnie radzi sobie z owocami, czas na mały test porównawczy 🙂 Jak poradzi sobie z jabłkami wolnoobrotowa wyciskarka Philips vs wolnoobrotowa wyciskarka pionowa innej marki? Oczywiście do testu wybrana zostałą taka sama ilość owoców.

Wynik? Po pierwsze Philips wyciskał sok nieco dłużej od wyciskarki pionowej. Wynika to z faktu, że w wyciskarkach poziomych trzeba używać „popychacza”, podczas gdy wyciskarka pionowa sam „połyka” produkty. Sok z jabłek wyciśnięty z Philips’a miał więcej piany, był bardziej napowietrzony od soku z wyciskarki wolnoobrotowej pionowej. No i na koniec testu, w wyciskarce wolnoobrotowej Philips było znacznie więcej miąższu w soku (sok mniej klarowny) od soku z wyciskarki pionowej. Podsumowując Philips moim zdaniem gorzej poradził sobie z wyciskaniem soku z jabłek w porównaniu do wyciskarki pionowej. Mało tego, Philips wyprodukował mniej soku (po lewej sok z pionowej wyciskarki, po prawej sok z wyciskarki Philips).

sok z wyciskarki wolnoobrotowej Philips Micro Masticating

Jeśli chodzi o twardsze produkty takie jak marchew, Philips radzi sobie z nimi całkiem OK, ale robi to znacznie wolniej niż wyciskarka pionowa.

Łatwe rozkładanie i czyszczenie urządzenia

Philips zapewnia, że model HR1947/30 jest wyjątkowo łatwy w czyszczeniu – i ja absolutnie się z tym zgadzam. Wyciskarka wolnoobrotowa Philips jest banalnie prosta do złożenia, a wyczyszczenie części z pozostałości soku i miąższu nie zajmie więcej niż kilka minut.

To, co wpływa na wygodę czyszczenia to konstrukcja. W wyciskarce Philipsa nie znajdziesz klasycznego sitka, które znajduje się w wyciskarkach pionowych. Sok przechodzi jedynie przez plastikowy „filtr”, który jest znacznie łatwiejszy w czyszczeniu niż wspomniane wcześniej sitko.

Według moich doświadczeń, sok z wyciskarki HR1947/30 jest mniej klarowny niż z Kuvingsa B6000, a już tym bardziej  w porównaniu z modelem Kuvings C9500. Nie rozważam tego jednak jako wady, ponieważ zdaję sobie sprawę, że część użytkowników z pewnością woli gęstsze i bardziej treściwe soki, z drobną zawartością miąższu.

Dodatkowe funkcje i udogodnienia wyciskarki wolnoobrotowej Philips HR1947

Wśród innych cech wyciskarki HR1947/30 z pewnością warto zwrócić uwagę na dość duży otwór na owoce i warzywa. Zaznaczę, że nie jest on aż tak szeroki jak w najnowszych Kuvingsach (7,5 cm), jednak i tak wybija się na tle konkurencji. Cieszy mnie to, że producenci zaczynają zwracać uwagę na doświadczenia użytkowników i wprowadzają takie usprawnienia. Krojenie warzyw i owoców na malutkie kawałki może być naprawdę irytujące, szczególnie jeśli zamierzasz przyrządzać sok codziennie.

Blokada kapania również zasługuje na dobre słowo. Dzięki niej możesz przerwać wyciskanie soku w dowolnym momencie – bez brudzenia siebie i blatu kuchennego. Biorąc pod uwagę, że model HR1947/30 nie został wyposażony w dodatkowy dzbanek na sok, lecz wymaga użycia szklanek, to rozwiązanie ze sprawną blokadą kapania wydaje się być jak najbardziej trafionym pomysłem i sprawdza się.

Podsumowanie – Philips HR1947/30 – czy warto?

Wyciskarki pionowe polecane są raczej do wyciskania zieleniny (jarmuż, natka pietruszki, etc) niż owoców, szczególnie miękkich. Jeśli to jest Twój cel, wówczas wyciskarka Philips HR1947/30 może być dobrym wyborem. Ssprawia wrażenie urządzenia solidnie wykonanego i przede wszystkim zaprojektowanego w przemyślany sposób. Z pewnością przypadnie do gustu osobom, które bardzo chcą mieć wyciskarkę, jednak nie narzekają na nadmiar wolnej przestrzeni na kuchennym blacie.

Może to być ciekawa propozycja dla początkujących sokomaniaków, jak i dla tych, którzy cenią sobie soki o trochę gęstszej konsystencji i nie przeszkadza im jego dłuższe wyciskanie.

Ja sam nie zdecydowałbym się na ten model z kilku powodów:

  • jedynie 2 lata gwarancji, jak na sprzęt za prawie 1500 złotych to zdecydowanie za mało. Konkurencja, ta najlepsza daje 10 lat
  • konstrukcja bez sitka nie przekonuje mnie, mimo że jest łatwiejsza w czyszczeniu (wolę klarowne soki i mniej pulpy – jeśli piłeś kiedyś sok z natki pietruszki z pulpą to wiesz co mam na myśli)
  • dość spory, jednak wciąż za mały wlot na warzywa i owoce
  • pozioma konstrukcja wymaga popychania warzyw i owoców co jest czasochłonne i niewygodne
  • głośniejsza od wyciskarki pionowej Kuvings czy Hurom

Poza tym wyciskarka pracuje dobrze, wykonana raczej solidnie. Sądzę, że seria Avance Collection utrzyma się na rynku jako konkurencja dla innych marek ze średniej półki… Z pewnością nie będzie stanowić konkurencji dla wyciskarek renomowanych firm specjalizujących się tylko w wyciskarkach, jednak dla SKG, Zelmera czy Eldoma będzie to solidny konkurent.
To już wszystko na dziś – jeśli masz własne doświadczenia z modelem HR1947/30, zachęcam do podzielenia się nimi w komentarzu. Miłego wyciskania i smacznych soków!

Zostaw komentarz

Twój adres mailowy nie będzie widoczny dla innych